Od dziś na ekranach „Sen Kasandry”. To nieprawda, że Woody Allen się skończył. Imponująco dostosowuje się do nowych warunków. Kiedyś odwoływał się do Czechowa i Bergmana, teraz odwołuje się do telenoweli i kryminałów. Ale nadal jest sobą
Original post by Wyborcza.pl – Kultura

